piątek, kwietnia 06, 2012

odrobinę o wyobraźni



ostatnio dość często odnoszę wrażenie, że jestem na celowniku. nie wiem, może bierze się to z książek, w które wczytuję się bezmyślnie godzinami, by ulżyć sobie, uwolnić się od natręctw, uspokoić oddech. 
a może wszystko to co napisałem wyżej nie jest prawdą a tylko wybrykiem wyobraźni?

3 komentarze:

Margarithes pisze...

Te obsesje Cię wykończą...

*gooocha* pisze...

Najlepiej odpręża bycie ponadto :)
Moc najlepszych życzeń świątecznych!

tom pisze...

Ależ oczywiście, że to się dzieje w twojej głowie, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się naprawdę?;)