no i jest lubiany przeze mnie poniedziałek.
przetrwałem saneczkarski week, a wiosna już gdzieniegdzie pełną parą.
było szalenie, a ścieżki którymi szedłem miały wiele zwrotów akcji i nieprzewidywalnych atrakcji.
może i było troszkę do ponarzekania, bo i pogoda niestabilna, zimno, wiało i padał deszcz, ale mnie to zupełnie nie obchodziło. ładowałem baterię, bo lubię jak nad głową niebo, a pod tyłkiem ziemiście i nic już z tym nie zrobię. a i kompan dopisał, więc tylko pozazdrościć sobie takiego czasu. i zazdroszczę a co, wolno mi!
poza tym dużo myśli o bycie, nawet kilka rozmów bez większego ładu i składu, ale o tym jeszcze niewiele mogę powiedzieć, więc poczekam, aż wszystkie karty się odkryją.
jedno jest pewne: z dnia na dzień postrzegam inaczej, a w moim ciele energetycznym zachodzą fascynujące zmiany. tymi samymi oczami dotykam szerszych przestrzeni a i dźwięki są bardziej krystaliczne. cieszę się na samą myśl o celu tej drogi, a na horyzoncie pojawiają się wiosenno-letnie zapachy łąk, ... dostaje dreszczy, ... fajnie co?
i wiecie co wam powiem;
- TO NIE JEST SEN! - pamiętajcie o tym na łące pełnej wielobarwnych kwiatów.
aha, bym zapomniał, nie zastanawiajcie się nad tytułem posta, nie ma większego sensu ;)
Cześć co słychać? - zapytałem. No sam widzisz, co dzień jak dzień - usłyszałem odpowiedź. Zachwiało mną poważnie, poczułem lekki zawrót głowy - Co on też wygaduje? - pomyślałem - przecież dziś się nigdy nie powtórzy!
poniedziałek, marca 30, 2009
sobota, marca 28, 2009
saturday night
no i po meczu już! i że dostalimy w dupę, moja luba uprawia nagranko wokalane, a ja uprawiam szeroko pojęty alkholizm. sobota wieczór, po przegranym meczu z irlandią upijemy się na smutno, tak narodowo!
a tak poza tym kryzys jsest. właśnie sobie uświadomiłem, że to zajefajna sprawa!
od kilku lat żyje w kryzysie, więc teraz czuję się jak ryba w wodzie :)
bawcie się, kochajcie się
cała reszta nie ma znaczenia!
:)
czwartek, marca 26, 2009
środa, marca 25, 2009
wieści od ogrodowego krasnala
w ten słoneczny poranek wraz z zimą płynącą strumieniami, prowadzę myśli za rękę w kierunku wiosennego przebudzenia.
pora rzucić ziarno, by na jesień zebrać plony.
poniedziałek, marca 23, 2009
dialog z lustrzanym odbiciem
- co robisz, że się tak zasępiasz?
- myślę aby napisać dialog.
- dialog, a o czym?
- o życiu, trawie, słońcu, niebie. o słowach małych i dużych, kolorach tych ciepłych i nie bardzo, o, o, o...
- no dobrze, już chyba załapałam o co chodzi. może być ciekawie, a jak zaczniesz?
- zacznę, hm... ale co mam zaczynać?
- no dialog! dialog jak zaczniesz?
- o spójrz tutaj proszę, co widzisz?
- twoje dłonie, złożone małymi palcami do wewnątrz, ułożone ze sobą w taki sposób, że tworzą miseczkę.
- no dobrze a tu, widzisz?
- tak, co to za strużki wykraplają spod palców?
- to nie stróżki, to chwile, które płyną w zapomnienie dnia.
niedziela, marca 22, 2009
e-naukowo
siedzę na zajęciach i nie powiem, że nudzę się okropnie - bo trudno tutaj o nudę. zabawiam się właśnie z e-comersem, cokolwiek to znaczy. buduję swoją przyszłość - tak w teorii to wygląda - jednak wciąż ciągnie mnie w inną stronę. za oknem ponuro, chyba tylko dzięki temu teraz jestem tu, gdzie jestem. zwyczajowo nie usiedziałbym w miejscu. Napieram do przodu, ciągle w inną stronę, dotykam, macam, wącham, smakuję - bo lubię. Kocham doświadczać i być doświadczany. teraz już nie muszę przeżywać tych chwil samotnie. mam swoją czarownicę u boku, z którą się namiętnie kochamy. zawsze razem. naprzeciw nowym wyzwaniom. lubię ją i to co mnie dzięki niej spotyka. jestem szczęśliwy - i już.
piątek, marca 20, 2009
kryzys, a może tylko taka nadmuchana bańka?
no i stało się, bo jak to mawia pewien wspaniały ktoś: "nie ma stało się, bez stało się!".
kryzys mnie dopadł, znaczy zwolnienia w firmie i takie tam. wiem jedno, bardzo dziwnie się pracuje w chwili kiedy dostrzega się metę. ale nie martwię się tym specjalnie. wiosna jest, chyba nawet od dziś, więc warto na chwilę się zatrzymać i podziękować za to wszystko co nas otacza.
dziękuję! ;)
moi drodzy, warto tej wiosny zmienić coś w swoim życiu!
na pewno będą to dobre zmiany :)
kryzys mnie dopadł, znaczy zwolnienia w firmie i takie tam. wiem jedno, bardzo dziwnie się pracuje w chwili kiedy dostrzega się metę. ale nie martwię się tym specjalnie. wiosna jest, chyba nawet od dziś, więc warto na chwilę się zatrzymać i podziękować za to wszystko co nas otacza.
dziękuję! ;)
moi drodzy, warto tej wiosny zmienić coś w swoim życiu!
na pewno będą to dobre zmiany :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)